niedziela, 8 czerwca 2025

Po cichutku....

 Długo mnie tu nie było, bo długo mnie też nie było w sobie. Ale dziś wracam, nie żeby coś udowodnić – tylko żeby dać sobie chwilę prawdy.



Tak po cichu, bez niczego - serduszko zgasło...

Tak ciężko wstać mi z łóżka - proszę wróć do nas!

Myślałam, że w życiu przeszłam już przez piekło, a 

prawdziwe piekło zaczęło się jak Twoje serduszko przestało bić.

Jakim piękny prezent 1 kwietnia - 6 tydzień....

Kiedy usłyszałam serce, że we mnie są dwa serduszka - było to najpiękniejsze uczucie...

Tata- oszalał, dbał o nas, żebyśmy się nie przemęczali, jedli zdrowo a jak bardzo kocha nas...

Czułam, że nie jestem sama... Aż do czasu jak nie czułam Ciebie - nierealne za wcześnie żebym Ciebie czuła, a jednak .... "Czuję jakbym nie była już w ciąży"

Później pojawiło się lekkie plamienie - od razu lekarz, a tam serduszko nie pracuję - przykro mi!

Przykro? - a mi serce rozpadło się na tysiąc kawałków....

Proszę udać się do szpitala...

Ja pojechałam do domu i z tatą już chciałam jechać do szpitala...

Naiwnnie wierzyłam, że lekarz się pomylił.

I to było  na tyle...

W domu wszystko zaczęło boleć, rozrywać mnie - szybko szpital - i co? została tylko pustka...

Nasze największe marzenie - stało się tylko wspomnieniem ....

Ten świat stał się pusty, bez uczuć, bez znaczenia... 

Tęsknię za Tobą, w myślach tulę, i choć z bólem próbuję się pogodzić to oddychać bez Ciebie nie mogę. Jest Ci tam dobrze?

Wierzę, że jeszcze na ziemi się u nas pojawisz i tylko to daję mi siłę do oddechu...

Walczę o każdy krok, aby wyjść z domu - ale Twój tata - to bohater gdyby nie on - poddałabym się, a przecież walczyć do Ciebie musimy - dać przykład, że nigdy się poddać nie możemy. Żyję z dnia na dzień z myślą, że przytulę Ciebie i powiem jak bardzo Cię kochamy! To tylko czas nas dzieli, bo kiedyś będziemy wszyscy razem i tak bardzo szczęśliwi. Jeszcze nie wiedzieliśmy czy chłopiec czy dziewczynka a już tak bardzo marzyliśmy i kochamy! 

Tekst napisałam wcześniej, ale nie opublikowałam - teraz mam siłę i wiarę żeby to zrobić....



2 komentarze:

  1. Współczuję.
    Może Pan Bóg miał plan, żeby to dziecko trafiło do Nieba i poznało aniołki. A może samo stało się aniołkiem. To byłby zaszczyt.
    Jesteś wspaniałą mamą. Jesteś silna. Nic Cię nie powstrzyma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama powinna przytulić , pocałować, nosić a mi nawet nie było zobaczyć mojej największej miłości! 😥

      Usuń

Każdego dnia bliżej Ciebie...

To nie jest tak, że minął rok. To jest tak, że ja od roku stoję w miejscu… a świat idzie dalej beze mnie. Dokładnie rok temu leż...